poniedziałek, 15 maja 2017

Wyżalam się

Hej

Nie było mnie prawie dwa miesiące.
Oczywiście wszystko potoczyło się całkowicie inaczej, 100% inaczej, niż się tego spodziewałam. Jak zawsze.

Ale dziś nie o tym. Dziś nie o tym, co się zmieniło. Niech wystarczy Wam to, że mam co jeść (jeszcze hehe) i gdzie spać.

Dziś o czym innym.

Sama. I nieszczęśliwa.

M. był dziś u swojego kolegi. Nie ma Go do tej pory. Cieszę się, że mogę bezkarnie porobić rzeczy, których przy nim bym nie mogła, cieszę się czasem spędzonym samotnie.
Cieszę się i płaczę.

Nie mam znajomych. Mam tylko M.

[No dobra, M. wraca, poprosił mnie żebym robiła jedzenie no to cisnę. Notkę czeka edit, zapewne bardzo bardzo szybki. Czekajcie.]